Internet, choć nie jest głównym sprawcą, odpowiada za 3,7% globalnej emisji dwutlenku węgla (więcej niż lotnictwo 3%) i nie można go dłużej ignorować.
London’s burning: At least four major fires ravage the city, damaging homes.

Temperatura w Wielkiej Brytanii wyniosła 40,3 stopnia Celsjusza (104,5 stopnia Fahrenheita), co byłoby rekordowo wysokie dla tego kraju. W części Londynu pojawiły się pożary, ale wieczorne burze przyniosły trochę ulgi.

Płonące domy w Wennington, wschodni Londyn (Sky News)

Ostatnia fala upałów, która pobiła rekordy w Wielkiej Brytanii, Francji i innych krajach w ciągu ostatnich dwóch tygodni, ujawnia przerażającą prawdę: duża część Europy nie została zaprojektowana na intensywne upały lub szybko zmieniający się klimat. Najwyższy stopień ostrzeżenia pogodowego, "czerwone ostrzeżenie", zostało wydane przez brytyjskie Met Office na wyjątkowo gorący dzień.

  • Stalowe szyny w Londynie rozszerzyły się i wyboczyły w wyniku rekordowych temperatur, które osiągnęły około 120°F na liniach, jak podaje Network Rail. Ekstremalne ciepło spowodowało również zapłon torów kolejowych.
  • Drogi i pasy startowe również wyboczyły się w wyniku upałów; A14 w Cambridge została zamknięta, gdy nabrała znacznego załamania.
  • Strażacy walczą dziś z płomieniami, ponieważ Wielka Brytania staje się "tyglem" z powodu gorącej pogody.
  • Ponad 100 wozów strażackich zostało wysłanych, gdy londyńska straż pożarna ogłosiła poważny incydent.
  • W Londynie doszło do pożarów w Upminster, Wennington, Pinner, Southgate, Croydon, Dagenham, Wembley, Hendon i Eltham.
  • Kolejne pożary wybuchły w Dartford oraz w miejscowościach turystycznych takich jak Zennor i Nare Head w Kornwalii.
  • Londyńskie centra danych Google i Oracle Corp ustąpiły z powodu nadmiernych upałów, pozbawiając pracy kilka tysięcy stron internetowych.

W Europie jest teraz, delikatnie mówiąc, naprawdę nieprzyjemnie, a upały są niebezpieczne, zwłaszcza dla osób starszych, które nie mają klimatyzacji, jednak media przedstawiają to tak, jakby miasta topiły się lub spontanicznie zapalały, gdy temperatura przekracza 100 stopni Fahrenheita.

Zgodnie z BBC fale upałów spowodowały w 2020 roku dodatkowe 2000 zgonów, a w nadchodzących dekadach liczba ta prawdopodobnie się potroi.

Aby chronić ważną infrastrukturę, należy pomyśleć o szybkim ograniczeniu emisji dwutlenku węgla.

Potencjalnie istnieje kilka sposobów rozwiązania tego problemu, w tym ograniczenie podróży lotniczych, przejście na odnawialne źródła energii w miejsce paliw kopalnych oraz zwiększenie liczby sadzonych drzew w celu pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery.

Żadna z nich nie może się wydarzyć szczególnie szybko, ale niektóre z nich są prostsze do realizacji niż inne. Rola Internetu jest jednak tematem, który rzadko jest dyskutowany. Możemy nie traktować Internetu poważnie jako czynnika powodującego globalne ocieplenie, ponieważ nie widzimy wytwarzanych przez niego emisji. Z klawiatur ani z kominów podłączonych do wielkich centrów danych nie wydobywa się dym. Prawda jest taka, że 10% światowej energii elektrycznej, której większość pochodzi z paliw kopalnych, jest zużywana przez internet.

Liczba ta będzie nadal rosła, ponieważ coraz więcej ludzi na całym świecie, zwłaszcza w ogromnych, wschodzących krajach Afryki i Azji, uzyskuje dostęp do Internetu; niektórzy przewidują, że w ciągu kilku lat liczba ta podwoi się.

Większość ludzi jest zaskoczona, gdy dowiaduje się, że internet zużywa więcej energii niż krytykowany przemysł lotniczy.

Produkcja jest ogromna i wszyscy się do niej przyczyniamy, jeśli weźmiemy pod uwagę sam zakres aktywności internetowej, od tabletów w domu i komputerów w pracy po energię elektryczną wykorzystywaną przez centra danych i sieci transmisyjne.

Na podstawie zaledwie pięćdziesięciu tysięcy miesięcznych wizyt na stronie, typowa strona internetowa generuje ponad 1 tonę dwutlenku węgla rocznie. Niektóre strony internetowe mają znacznie więcej odsłon, być może pół miliona miesięcznie, co daje zdumiewającą ilość 10 ton CO2 uwalnianego rocznie.

Co zatem możemy zrobić, aby rozwiązać ten problem? Na szczęście dla ogółu społeczeństwa, właściciele 1,9 miliarda istniejących stron internetowych są w dużej mierze odpowiedzialni.

Według obliczeń naukowych rady doradczej Eco-Friendly Web Alliance (EFWA), przyjazna środowisku strona internetowa nie wytwarza więcej niż jeden gram CO2 na każdą odsłonę.

Większość stron internetowych może to łatwo zrobić, eliminując bloat, wykorzystując grafikę w niższej rozdzielczości i nie odtwarzając automatycznie filmów po wejściu użytkownika. Mogą też posunąć się dalej.

Firmy i organizacje powinny wybrać dostawcę hostingu, który prowadzi swoje usługi z wykorzystaniem energii odnawialnej. Na podstawie emisji własnej strony internetowej, Ty jako właściciel strony możesz podjąć działania m.in. poprzez wspieranie sadzenia drzew, rewildingu czy rolnictwa regeneracyjnego.

Dzięki temu można stworzyć stronę internetową, która promuje zdrowy klimat. Gdyby 10 milionów stron internetowych na całym świecie wdrożyło to rozwiązanie, 500 000 ton CO2 zostałoby zatrzymane w środowisku.

Zespół EFWA